“Wszystko co mamy, to ludowy gniew” – laureaci konkursu KyivPost wystąpili przeciwko rządom oligarchów

364

Dwóch laureatów konkursu dla młodej ukraińskiej elity Top30Under30 organizowanego przez wydawany w Kijowie anglojęzyczny Kyiv Post – Władysław Greziew i Witalij Ustymenko odmówiło przyjęcia nagrody protestując w ten sposób przeciwko bezprawiu oligarchów.

“Rozumiecie, my tu już pięć lat udowadniamy, że Ukraińcy to silni, pryncypialni, godni szacunku ludzie. Cały czas przeżywamy rewolucję i powstrzymujemy wojnę. I teraz pytanie: czy mamy tolerować tych, którzy latami powstrzymują Ukrainę od rozwoju i cynicznie eksploatują ukraińskie społeczeństwo? Pomyślcie tylko! Oligarchowie nagradzają nową generację ukraińskich obywateli. Generację, na jakiej bezgraniczna odpowiedzialność przed całym społeczeństwem. Przed martwymi i żywymi. Jak ma reagować nowa generacja Ukraińców? Pryncypialnie. Wszystko co mamy to ludowy gniew.

Pryncypialna, szczera i otwarta młodzież. Oto czego boi się jakikolwiek reżim, jakakolwiek oligarchiczna grupa, jakikolwiek napakowany siłą, pieniędzmi i zasobami bydlak. I my mamy rozwijać u ludzi poczucie pełnej pogardy dla nich. Pustych, pobawionych treści. Nie możemy tolerować odtworzenia w nowych formach starych oligarchicznych struktur. Pinczuk, Achmetow, czy jakikolwiek inny “bóg” przebywając na swojej imprezie mają odczuwać, że zostało im niewiele czasu, i że nowi Ukraińcy położą im kres” – wyjaśniał motywy decyzji Witalij Ustymenko.

Impulsem do takiej reakcji był udział w roli sponsora konkursu oligarchy Wiktora Pinczuka, którego koncern medialny był zaangażowany w tuszowanie morderstwa dziennikarza Georgija Gongadze dokonanego jak wskazują dowody na zlecenie jego teścia, byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy. Parasol ochronny rozpostarty nad organizatorami zbrodni dał ludziom władzy poczucie bezkarności, które zaowocowało falą brutalnych napadów na proreformatorskich aktywistów. A symbolem tej bezkarności stał się napad dokonany w lecie tego roku na antykorupcyjną aktywistkę z Chersonu Katerynę Handziuk, która została oblana kwasem i po kilku miesiącach męczarni zmarła wskutek powikłań. Zleceniodawcą napadu jak wskazują zebrane dowody był polityk rządzącego Bloku Petra Poroszenki. Dlatego Władysław Greziew i Witalij Ustymenko ogłaszając decyzję o odmowie przyjęcia nagrody wyszli na scenę w koszulkach z jej portretem i napisem “Kto dał zlecenie na Katię Handziuk?” jaka stała się symbolem sprzeciwu wobec kampanii terroru wobec bezkarności ludzi władzy.

„Nasze społeczeństwo styka się dziś z wielkimi wyzwaniami, 5 lat temu to społeczeństwo zaczęło dorośleć, stawać się dojrzalszym wywalczając swoją szansę na postęp i na pozytywne zmiany. I równocześnie, za tę szansę społeczeństwo zaczęło płacić bardzo wysoką cenę życiem swoich obywateli: jak 5 lat temu podczas Rewolucji Godności, tak i na Wschodzie Ukrainy w wojnie z Rosją. I my jesteśmy przekonani właśnie ta cena formuje dziś nowe wymogi do nowych liderów. Nowe wysokie wymagania, dotrzymanie jakich nie pozbawiłoby wartości życia oddanego za szansę na zmiany. (…) Często zamykamy oczy na przeszłość złych ludzi, jacy niejednokrotnie demonstrowali nam swoje “wartości” i pragnienia, i kontynuujemy chodzenie z nimi na kompromisy tym samym legalizując ich. A to pozwala im nadal wprowadzać swój porządek dzienny. (…) Wspominając anomalną ilość napadów i zabójstw aktywnych obywateli w ciągu ostatnich lat, trzeba przyznać, że legalizacja tej przemocy zaczęła się z bezkarności przy zabójstwie Georgija Gongadze. I ta bezkarność stała się możliwa między innymi dzięki włączeniu w proces wybielania winnych tej zbrodni przez media-imperium Wiktora Pinczuka. Niestety, dziś sponsorem nagrody dla Ukraińców, jacy odnieśli sukces jest jego fundacja. Dlatego zmuszeni jesteśmy odmówić przyjęcia tej nagrody.” – komentował na facebooku Władysław Greziew.

Do akcji protestu jak informuje KyivPost przyłączyli się kolejni laureaci.

fot.fb/KyivPost