“Zielone ludziki” Putina już w Melitopolu?

442

Mundury nawiązujące do czasów carskiej Rosji, rosyjskie medale na piersiach. W Melitopolu, ważnym węźle komunikacyjnym na wybrzeżu azowskim nieopodal Krymu zainstalowała się korzystając z poparcia wiernej Moskwie cerkwi patriarchatu moskiewskiego bojówka prorosyjskich pseudokozaków i szarogęsi się w najlepsze zastraszając mieszkańców i nie napotykając żadnych przeszkód ze strony służb.

27 czerwca w Melitopolu z pompą otwarto “kancelarię kurenia zaporoskiego wojska niżowego” – faktycznie prorosyjskiej bojówki.

Jej członkowie nie ukrywają swoich związków z tradycją imperialnej Rosji określając się rosyjską terminologią “kazacy”, w odróżnieniu od ukraińskich kozaków. Noszone przez nich mundury krojem nawiązują do oddziałów wojska carskiej Rosji i nie mają nic wspólnego z ukraińską tradycją.

 – Szykujemy formację, która w charakterze ludowej policji będzie prowadzić ochronę porządku publicznego – zapowiedział przywódca bojówki “ataman” Igor Łysenko w wywiadzie dla regionalnego portalu 0619.com.ua. Przekonując, że “kazacy tak jak policja mają prawo zatrzymywać i kierować wnioski o ukaranie”, a “nieposłuszeństwo wobec kazaka jest równoważne nieposłuszeństwu wobec policjanta”, co w świetle ukraińskiego prawa jest oczywistą nieprawdą.

Jak zapowiedzieli bojówkarze, oprócz patrolowania terytorium zamierzają zająć się “patriotycznym wychowaniem młodzieży”.

Pseudokozacy są związani i korzystają ze wsparcia ekspozytury Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej – Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Moskiewskiego Patriarchatu.

Chwalą się przy tym, że uczestniczyli oni w “utrzymywaniu porządku” na okupowanym przez Rosję Krymie, oraz w propagandowych działaniach podporządkowanej Moskwie cerkwi w Ławrze Poczajowskiej wykorzystywanej dla promoskiewskiej indoktrynacji ukraińskich wyznawców prawosławia.

“Ataman” prokremlowskich bojówkarzy jak ujawniła deputowana ukraińskiego parlamentu Sołomija Bobrowska został odznaczony medalem “10 lat Związku Kazaków Rosji”, a w 2014 r. za publiczne noszenie symbolu putinizmu -“georgijewskiej wstążki” wylądował w kontenerze na śmieci.

Co ciekawe działalność promoskiewskiej bandy uzurpującej sobie prawo do stosowania siły wobec obywateli i otwarcie zastraszającej mieszkańców strategicznie ważnego obszaru, jaki w razie rosyjskiego ataku będzie jednym z pierwszych jego celów absolutnie nie zajmuje Służby Bezpieczeństwa Ukrainy kontrolowanej przez zaufanego człowieka prezydenta Wołodymyra Zelenskiego, jego przyjaciela Iwana Bakanowa.

Tak wyglądają “kazacy” z Melitopola:

 

A tak bandy z aktywnym udziałem “kazaków” w takich samych mundurach rozprawiały się w marcu 2014 r. podczas rosyjskiej aneksji Krymu z ukraińskimi patriotami w Sewastopolu: