Wowa, patrz jaki samolocik leci! czyli Z-ałgany jak Z-elenskyj

394

Ukraiński prezydent Wołodymyr Zelenskyj pod koniec kwietnia z pompą witał na podkijowskim lotnisku samolot An-225 Mrija z ładunkiem jednorazowych maseczek i sprzętem medycznym z Chin. Dziś, kiedy wyszło na jaw, że rzekomy ładunek humanitarny, to w rzeczywistości komercyjny transport towaru, jaki trafił do nielegalnie działającej w warunkach kwarantanny sieci hipermarketów budowlanych “Epicentr K” oligarchy Aleksandra Geregi jego administracja przekonuje, że po prostu „przyszedł obejrzeć samolot – dumę ukraińskiego przemysłu lotniczego”.

“Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zelenskyj w Międzynarodowym Towarowym Porcie Lotniczym “Antonow” w Gostomelu wziął udział w powitaniu transportowego samolotu An-225 Mrija ze środkami medycznymi dla walki z epidemią koronawirusa. Samolot dostarczył z chińskiego miasta Tiantsinu ponad 100 ton ładunku humanitarnego – to jedna z największych partii w ostatnich tygodniach. Nasza “Mrija” przywiozła do Ukrainy 12 mln masek – tak dla szpitali, jak i dla sieci aptek. Także przywieziono blisko 260 tys. ochronnych okularów dla naszych medyków i ponad 100 tys. kombinezonów ochronnych piątej klasy ochrony – powiedział Wołodymyr Zelenskyj po obejrzeniu ładunku” – głosi oficjalny komunikat prezydenckiej administracji okraszony fotoreportażem z wydarzenia, które miało miejsce 23 kwietnia, a na stronie prezydenta Ukrainy na facebooku można zaś do dziś obejrzeć relację wideo z jego wystąpieniem.

Wkrótce okazało się jednak jak zwykle, że na Ukrainie nic nie jest takie, jakim na pierwszy rzut oka się wydaje, a już na pewno nie jest takie, jakim to przedstawiają rządzący.

W mediach wypłynęły dokumenty, z których wynikało, że witany hucznie przez Zelenskiego i jego świtę “ładunek humanitarny” to w rzeczywistości dostawa komercyjna zamówiona i opłacona przez sieć hipermarketów budowlanych „Epicentr K” należącej do deputowanego ukraińskiego parlamentu oligarchy Aleksandra Geregi, który “pomoc humanitarną” sprzedaje w nich po horrendalnych cenach i w dodatku robi to nielegalnie. Mimo że nałożone na ukraińskie firmy przez rząd obostrzenia związane z kwarantanną zakazują działalności sklepom budowlanym hipermarkety Geregi działają w całym kraju łamiąc otwarcie prawo bez przeszkód ze strony władz, korzystając z całkowitej bezczynności Zelenskiego i jego ekipy, jak się powszechnie ocenia niebezinteresownej. W tym kontekście obecność Zelenskiego podczas wyładunku towaru dla sieci hipermarketów nie może być oceniana inaczej, niż publiczne danie do zrozumienia wszystkim, którzy chcieliby domagać się wstrzymania handlu przez “Epicentr”, żeby tego nawet nie próbowali, bo jego „kryszą” jest sam prezydent Ukrainy.

Właściciel “Epicentr K” był na tyle bezczelny, że rozesłał propozycje zakupu przywiezionego z Chin towaru m.in. do mera Kijowa wykorzystując w prywatnej działalności komercyjnej oficjalny druk ukraińskiego parlamentu i jak świadczą adnotacje na piśmie, do wysyłki korespondencji handlowej wykorzystał urzędników obsługi parlamentu.

Фото: pravda.com.ua

Bezkarnie łamiący zakazy kwarantanny i korzystający dziś z poplecznictwa Zelenskiego i jego ekipy oligarcha Gerega wsławił się wiernopoddańczym hołdem złożonym Putinowi wiosną 2014 r. W trakcie rosyjskiej agresji na Krymie hipermarket Geregi “Epicentr” w Symferopolu był pierwszym sklepem, który, mimo że tego nie wymagały wówczas nawet okupacyjne władze zmienił cenniki swoich towarów z ukraińskiej hrywny na rosyjskiego rubla.

Kiedy sprawa rzekomego „ładunku humanitarnego” nabrała rozgłosu administracja Zelenskiego ogłosiła, że w rzeczywistości przyszedł on „popatrzeć na samolot”.

Prezydent uznał za niezbędne przywitanie “Mriji”, bo ona nie latała już od dwóch lat. To duma naszego przemysłu lotniczego – przekonywał wiceszef administracji Zelenskiego Cyryl Timoszenko, swoim nieudolnym tłumaczeniem wywołując falę śmiechu, jaka przetoczyła się przez Ukrainę.

„Wowa, Wowa, patrz jaki samolocik leci! Nudno było w biurze prezydenta, więc chłopcy postanowili pojechać popatrzeć na samolocik. Przyszedł czas zajebistych historii. U nich za komunikację odpowiadają gupiki. Jedno tylko niezrozumiałe, przecież u nich w KWN (popularna na postsowieckim obszarze liga komików stand-uperów, w której przez wiele lat występował Zelenskyj), były rozgrzewki, kiedy trzeba było szybko reagować na pytania. Co się stało z ich reakcją? Ona utonęła w oceanie korupcji i łgarstwa” – komentował kuriozalne tłumaczenia szef think-tanku Ukraiński Instytut Przyszłości Jurij Romanenko.