Zelenskyj daje po łapach rekieterom ze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy

589

Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy czeka totalna czystka. Mianowany przez Wołodymyra Zelenskiego Iwan Bakanow, który kieruje teraz SBU poinformował jakie zadanie postawił przed nim nowy prezydent Ukrainy – zniszczenie korupcyjnej piramidy i przerwanie jednej z głównych dotychczasowych “działalności” skorumpowanej służby – zdzierania haraczy z biznesu.

Dwa tygodnie na udowodnienie, że są porządnymi ludźmi – dokładnie tyle dał dziś nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zelenskyj funkcjonariuszom jednej z najbardziej skorumpowanych ukraińskich struktur siłowych – Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy. Teoretycznie powinna ona walczyć z zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi a w szczególności zajmować się walką z rosyjską agresją, w rzeczywistości sama stała się zagrożeniem dla Ukrainy, przekształcając się w narzędzie nielegalnych dochodów rządzących i rozprawy z niewygodnymi.

Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy dotknął w ostatnich dniach prawdziwy pomór uważanych za nietykalnych wysokich funkcjonariuszy. 20 maja podczas swojego expose nowy prezydent Ukrainy zażądał od parlamentu zwolnienia ze stanowiska szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasilija Hrycaka. Dwa dni później Hrycak złożył dymisję ze stanowiska a do czasu jej rozpatrzenia przez deputowanych Zelenskyj powierzył pełnienie kierownictwa SBU szefowi stworzonej przez siebie partii Sługa Narodu Iwanowi Bakanowowi. 31 maja posady stracili dotychczasowy pierwszy zastępca szefa SBU Witalij Malikow oraz szef SBU w Kijowie i obwodzie kijowskim Ołeh Walendiuk. Dziś ukraiński prezydent zwolnił ze stanowiska kolejnego wiceszefa SBU Wiktora Kononenkę.

“My teraz mówimy nie o naszych osobistych relacjach, a o bardzo poważnej odpowiedzialności przez ukraińskim narodem. Ty pełnisz obowiązki szefa SBU. Ja bardzo chcę, żebym nie tylko ja szanował cie jak swojego towarzysza, ale żeby ciebie szanował naród Ukrainy. Mamy bardzo mało czasu, żeby przeprowadzić reset SBU. Potrzebujemy realnych spraw karnych. Trzeba zrobić porządek z przemytem. Jest wielki popyt na sprawiedliwość” – relacjonuje rozmowę Zelenskiego z Bakanowem, jaka się dzisiaj odbyła portal ukraińskiego prezydenta.

Bakanow zapowiedział już odwołanie kolejnych trzech swoich zastępców pozostawionych w spadku przez ekipę Petra Poroszenki Serhija Kowalenki odpowiadającego za walkę z przemytem, Wasylija Pysneho , który odpowiadał za walkę ze zorganizowaną przestępczością i Wołodymyra Rybaczuka odpowiedzialnego za walkę z korupcja w sądownictwie.

W rzeczywistości struktury, którymi kierowali przekształciły się w parodię – zamiast walczyć z negatywnymi zjawiskami przejęły nad nimi kierownictwo i zrobiły z nich źródło utrzymania tak dla rządzących kolejno Ukrainą ekip, jak i dla samych funkcjonariuszy.

Najazdy na firmy w celu wymuszenia haraczy lub wręcz zrzeczenia się praw do przedsiębiorstwa dokonywane na zlecenie polityków to ukraińska codzienność, jaka doczekała się nawet własnej nazwy “maski show”. Przoduje w nich Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, która teoretycznie powinna zajmować się zagrożeniami dla bezpieczeństwa państwa jednak już dawno przekształciła się w ukraiński odpowiednik opryczników Iwana Groźnego.

Więcej: Czarny piątek ukraińskich mediów – W Kijowie funkcjonariusze SBU napadli na reporterów Radia Swoboda