Aleksiej Arestowicz: Ukraina zmierza do putinowskiego modelu władzy pod rządami Janukowycza-2. W starciu z nim postępowe siły bez zewnętrznego wsparcia nie mają szans

102

Ukraiński politolog Aleksiej Arestowicz opublikował na facebooku analizę systemu politycznego, pokazującej prawdziwe zamiary rządzącej w Ukrainie oligarchicznej ekipy:

“1.Co było?

Do 2004 r. W Ukrainie został ukształtowany tzw. „kuczmowski model” ustroju państwowego. On reprezentuje sobą silną władzę centralną, której głównym organem jest administracja prezydenta, i krąg oligarchicznych grup finansowo-przemysłowych, z którymi władza centralna handluje gospodarczymi i politycznymi preferencjami za rachunek korupcji i rozdziału ogólnego bogactwa narodowego. W ten sposób, gospodarka, a także socjalne warstwy ukraińskiego społeczeństwa były podzielone na dwa główne sektory: „zależnych od budżetu” i „zależnych od oligarchicznych grup finansowo-gospodarczych” (do tych ostatnich odnoszą się także przedstawiciele mediów, w większości należących do oligarchów). Tzw. klasa średnia swoją liczebnością nie przekraczał 1,5 proc. ludności Ukrainy, i nie miał żadnych realnych narzędzi wpływu na na System.  

Istotnym czynnikiem stworzonego Systemu są stałe lawirowanie między zewnątrzpolitycznymi centrami siły (Bruksela, Waszyngton, Moskwa, Pekin) i trwałe mechanizmy przyswajania zagranicznej (przede wszystkim zachodniej) pomocy finansowej w swoich prywatnych interesach.

 

Przed 2010 r. (przyjście do władzy Janukowycza), utworzył się zamknięty, samoodtwarzający się System polityczny, oparty na przenikaniu członków grup finansowo-przemysłowych do aparatu państwowego i organów samorządu lokalnego, i urzędników – w grupy finansowo-przemysłowe w roli dużych właścicieli i posiadaczy aktywów.

2.Co jest?

Po Rewolucji Godności (tak w Ukrainie określa się protesty Euromajdanu – red.) w aktywnej części ukraińskiego społeczeństwa, biorącej w niej udział, ukształtowały się zawyżone oczekiwania, związane z bardziej sprawiedliwym rozdziałem ogólnego dochodu narodowego i twardym określeniem zewnątrzpolitycznego kursu na korzyść integracji z Unia Europejską i NATO.

Rosyjska agresja wezwała wielu z nich do zbrojnej obrony ojczyzny i odciągnęła od rozwiązania zadań wewnątrzpolitycznych pierwszorzędnej wagi:

– oddzielenia władzy państwowej od grup finansowo-przemysłowych

– organizacji proporcjonalnej reprezentacji we wszystkich trzech rodzajach władzy (wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej) przedstawicieli zgrupowań terytorialnych i istniejących grup socjalnych.

Wykorzystując to, część oligarchatu na czele z grupą finansowo-przemysłową „Poroszenko”, zawładnęła narzędziami zarządzania Systemem politycznym i w obecnej chwili konserwuje „kuczmowski model” w swoich interesach, wykorzystując prozachodnią i pseudopatriotyczną retorykę o niezbędności konsolidowania się w imię obrony interesów kraju, a także represje przeciw aktywistom ujawniającym istotę Systemu i będącymi jej głównym konkurentem na wyborach lokalnych i parlamentarnych.

Szczególne oburzenie społeczeństwa wywołuje:

– niezdolność rządzącej wierchuszki do pociągnięcia do odpowiedzialności odrażających przedstawicieli minionego reżimu, a co więcej – przyciągnięcie ich w roli partnerów politycznych,

– niezdolność organizowania rzeczywistego oporu wobec rosyjskiej agresji i normalnego funkcjonowania (i reformy) systemu narodowego bezpieczeństwa Ukrainy,

– niezdolność przeprowadzenia niezbędnych reform politycznych i ekonomicznych,

– stale narastająca korupcja i rozkradanie środków państwowych, funduszy społęcznych, a nawet pomocy wysyłanej na potrzeby sił zbrojnych,

– wzmagające się represje przeciwko aktywistom i przedstawicielom patriotycznych sił społecznych i politycznych (liczba więźniów politycznych zamkniętych za kratami w ciągu półtora roku rządów Poroszenki wzrosła dwukrotnie, z 26 do 58 w porównaniu z reżimem Janukowycza).

Trzeba zaznaczyć, że rządząca wierchuszka Ukrainy deklaruje reformy i rzeczywiście zamierza je przeprowadzić (częściowo przeprowadza).

Ale przy jednym zastrzeżeniu : prędkość, wielkość i zakres tych reform powinny być takimi, żeby grupy finansowo-przemysłowe mogły zrealizować trzy główne zadania:

– zachować wcześniej zagarnięte aktywa w nowych warunkach,

– zagwarantować zagarnianie i utrzymanie przez nie nowych aktywów (szykują się nowe fale prywatyzacji),

– zachować dziedziczenie istniejącego modelu i przejście władzy do spadkobierców (rządzących dziś grup finansowo-przemysłowych – red.)

Przy postawieniu tych warunków prędkość reform spada do tak niskiego poziomu, że pod katastroficznym zagrożeniem okazuje się samo zachowanie Ukrainy, jako realnie gospodarczo i politycznie istniejącego, niezależnego państwa i ostro wzrasta prawdopodobieństwo powrotu kraju pod zewnętrzny zarząd Moskwy, jako niezdolnego zapewnić zgodę społeczną, stabilny rozwój i dostateczny poziom zdolności obronnych.

Trzeba zaznaczyć, że nadzieje na zmianę Systemu drogą polityczną z każdym dniem staja się coraz bardziej mizerne, dlatego że proces polityczny w Ukrainie nosi charakter walki, a wszystkie główne środki masowego przekazu i środki wpływania metodami administracyjnymi są skoncentrowane w rękach oligarchatu, tak że dowolna, najbardziej postępowa siła polityczna, niemająca znaczącego zewnętrznego wsparcia i odpowiednich środków finansowych jest skazana na przegraną w tym procesie.

Zaplanowane zmiany do Konstytucji ostro wzmacniające pełnomocnictwa prezydenta Ukrainy w zakresie kontroli lokalnych organów władzy (instytucja prefektów, prawo rozwiązania decyzją prezydenta lokalne rady) i nasilające się prześladowania polityczne tej części sił społecznych i parlamentarnych, które występują przeciw nim, wskazują, że prezydent Poroszenko wziął kurs na wzmocnienie prezydenckiego pionu władzy (zgodnie z putinowskim wzorem) i konsolidacja głównych, politycznych, informacyjnych i ekonomicznych narzędzi wpływu w swoich rękach.

Poroszenko w sposób zdecydowany zamienia się w Janukowycza-2.

Podobne przekształcenie zdawałoby się, wczoraj orientowanego prozachodnio lidera deklarującego demokratyczne wartości, całkiem zrozumiale jest skutkiem genetycznej choroby „kuczmowskiego” modelu zarządzania państwem.” – konstatuje Arestowicz.

 

Pełny tekst: https://www.facebook.com/alexey.arestovich/posts/1001395459924534

 

fot. fb Alexey Arestovich